|
Blog > Komentarze do wpisu
Lawendowe polaOpowieść o zapachu cesarzowej: Eau de Cologne Imperiale Guerlain
Wielki klasyk Guerlain pachnie lawendą..Całym łanem lawendowego pola.Rozgrzanego słońcem...muśniętego powiewem ciepłego południowego wiatru..mokrego od wieczornej rosy.Uwielbiam eteryczny zapach tych niepozornych fioletowych kwiatuszków, które mają w sobie niesamowitą moc. Imperiale zostały stworzone dla cesarzowej Eugenii, żony Napoleona III.Obecnie często spotykam sie z określeniem,ze jest to zapach męski.Nic bardziej mylnego.Nie wierzę w to-za wiele w nim nut kwiatowych.Wątpię, że jakikolwiek mężczyzna chciałby tak pachnieć;).Imperiale pachną niemal wyłącznie lawendą.Napisałam "niemal", ponieważ oprócz lawendy wyczuwam wyraźnie zapach mojej ukochanej neroli.Aromatyczne kwiatki tej odmiany pomarańczy nadają całości kompozycji balsamicznej i harmonijnej lekkości, równocześnie utrwalając ja swoją gęstą i duszną słodyczą.Oprócz neroli i lawendy nie wyczuwam z osobna pozostałych nut ze składu, ale one niewątpliwie są..Na pewno są..Tworzą aromatyczne ziołowe tło, na którym wibrują nuty główne.Całość jest naprawdę cudowna.Imperiale jest jednym z niewielu zapachów, które można określić słowem: WSPANIAŁE nuty głowy: bergamotka, neroli, werbena, cytrusy, pomarańcza nuty serca: lawenda nuty bazy: drzewko cedrowe, bób tonka rok powstania: 1853 twórca: Pierre-Francois-Pascal Guerlain piątek, 13 listopada 2009, lunula
|