czyli historie zapachem pisane
Licznik Odwiedzin, Licznik Wizyt
Blog > Komentarze do wpisu

Fiołkowe orzeźwienie

Opowieść o fiołku z lodu: Fleurs d`Ombre Violette-Menthe, Jean-Charles Brosseau

Orzeźwiający aromatyczny podmuch ledwo wyczuwalny na twarzy..delikatne muśnięcie skóry płatkami kwiatów.Dreszczyk chłodu poranka.Zapach fiołków, pokrytych warstewką szronu-oto Violette-Menthe.Słyszałam o nim już wiele opinii-przede wszystkim związanych z jego pudrowością.A to,że jest babciny.A to,że jest przez tą pudrowość nieznośnie męczący.Ale dla mnie jest inny.Moja skóra go lubi zdecydowanie.Nie ma mowy o żadnej "babciowości".Rozwija się na mnie gwałtownie i mimo swojej eterycznej fiołkowości jest dość intensywny i trwały.Wyraźnie wyczuwam z nim pokryte delikatnym meszkiem orzeźwiające listki świeżej mięty, dopiero co przyniesionej z ogródka.Jest jeszcze ciepła, od promieni słońca, które chwilę wcześniej ją pieściły.Chwilę potem wyłania się fiołek.Jest pudrowy-owszem,ale dla mnie ta pudrowość dla tych delikatnych kwiatuszków jest czymś tak naturalnym i uroczym,że nie wierzę po prostu,że można się przyczepić do tej własciwości:)Mnie ta pudrowość nie męczy nic a nic.Za to w połączeniu z zimnymi nutami mięty tworzy cudowną letnią kompozycję.Nie jakąś erotyczną i przyciągającą płeć przeciwną.Raczej do upajania się tak po prostu dla własnej przyjemności w cieniu szumiących od letniego wiatru drzew, popijając słodką lemoniadę przez słomkę.W końcowych fazach zapach uspokaja się i wycisza.Już nie pulsuje na skórze gwałtownymi chłodnymi wybuchami, lecz snuje się po niej jak delikatny, satynowy szal.Patrzę tak jeszcze na nuty i jakoś trudno mi uwierzyć,że wszystkie te składniki zostały w tym zapachu zawarte.Naprawdę poza fiołkiem i miętą nic więcej nie wyczuwam.Dla mnie to czysty melanż tych właśnie dwóch dominujacych składników

nuty głowy: bergamotka, czarna porzeczka, mięta pieprzowa, mięta zielona, melon, miód,

nuty serca: biała lilia, ylang-ylang, róża, fiołek parmeński, kwiat pomarańczy, jaśmin, peonia

nuty bazy: drzewo sandałowe, mech dębowy, irys, poziomka, orzech kokosowy, karmel, ambra, wanilia, piżmo

rok powstania: ?

twórca: ?

nuty pochodzą z serwisu www.lumiere.pl

poniedziałek, 13 kwietnia 2009, lunula

Polecane wpisy

  • Lawendowe pola

    Opowieść o zapachu cesarzowej: Eau de Cologne Imperiale Guerlain Wielki klasyk Guerlain pachnie lawendą..Całym łanem lawendowego pola.Rozgrzanego słońcem...muśn

  • Francja-elegancja

    Opowieść o mocy: Le Parfum,Sonia Rykiel Doprawdy nie spodziewałam się,że kiedykolwiek będę miała możliwość powąchać ten zapach na żywo, a nie np z jakiejś wysęp

  • Pocałunek smoka

    Opowieść o dzikiej bestii: Le Baiser du Dragon, Cartier Trudne zapachy charakteryzują sie tym,że zwykle wystarczy jeden niuch i wiadomo, czy będzie z tego miło