czyli historie zapachem pisane
Licznik Odwiedzin, Licznik Wizyt
Blog > Komentarze do wpisu

Zwierzęcy instynkt

Opowieść o zapachu doskonale skórzanym: Dzing!, L`Artisan Parfumeur

dzing

Zapach Dzing! inspirowany był cyrkiem.Miał oddawać jego atmosferę: dobra zabawa, śmiechy, zapach ćwiczonych zwierząt.Ja jednak cyrku w tym zapachu nie czuję.Jedyne co się zgadza, to dynamizm.Bo Dzing! jest zapachem zdecydowanie dynamicznym.Zmienia się jak w kalejdoskopie.Trochę już sie znamy, a on nadal mnie zadziwia.Pulsuje życiem na mojej skórze i na zmianę zdradza swoje dwa oblicza.Czasem  jest fizjologicznie ostry.Kiedyś nawet gdzieś przeczytałam,że czuć w nim zapach spalonej gumy.Dla mnie jednak ta pierwsza nuta to raczej pierwotny zapach mocno rozgrzanej skóry zmieszanej z potem.Zapach zwierzęcej sierści.Zapach podniecający, wzbudzający gwałtowne pożądanie.Pobudzający do kierowania się instynktami najniższymi.Za chwilę jednak moja skóra robi mi psikusa i wysładza go.Dzing! powoli uspokaja się.Spuszcza z tonu. Staje się przytulny, wibrujący słodkościami i otulający.Już nie wybucha gwałtownie ze skóry, lecz ociera się o nią przymilnie.Choć ta zwierzęca ostra nutka nadal czai się gdzieś w tle pod płaszczyzną tej fałszywej delikatnosci i złowieszczo pomrukuje..Oba oblicza tego arcydzieła L`Artisan uwielbiam.Dzing! potrafi dostosować się do nastroju osoby noszącej go.W zależnosci od temperatury skóry jest nieposkromionym tygrysem lub miłym kotem.Wspaniały.Czapki z głów

 nuty głowy: imbir, biały irys

nuty serca: biały cedr, kawa, żonkil

nuty bazy: szafran, piżmo, benzoes, kastoreum

rok powstania: 1999

twórca: Olivia Giacobetti 

środa, 18 lutego 2009, lunula

Polecane wpisy

  • Lawendowe pola

    Opowieść o zapachu cesarzowej: Eau de Cologne Imperiale Guerlain Wielki klasyk Guerlain pachnie lawendą..Całym łanem lawendowego pola.Rozgrzanego słońcem...muśn

  • Niewinna miłość

    Opowiesć o pierwszej miłości First Love Van Cleef & Arpels Piewszym zapachem Van Cleef & Arpels jaki poznałam, było klasyczne First.Polubiłam go wtedy

  • Fiołkowe orzeźwienie

    Opowieść o fiołku z lodu: Fleurs d`Ombre Violette-Menthe, Jean-Charles Brosseau Orzeźwiający aromatyczny podmuch ledwo wyczuwalny na twarzy..delikatne muśnięci