czyli historie zapachem pisane
Licznik Odwiedzin, Licznik Wizyt
Blog > Komentarze do wpisu

Zimny oddech na szyi

Opowieść o kobiecie z lodu: Blv, Bvlgari

 blv

Przy pierwszym kontakcie w nos uderza nuta tak pikantna i ostra(imbir),że można na moment stracić oddech.Jednak po chwili zmiękcza się ona i ustępuje pola bardziej przyjaznym nutom dającym efekt łąki pełnej fioletowych kwiatów.Dopiero za jakiś czas ten fiolet zmienia się w błękit,ale nadal z liliową poświatą.

Blv jest zapachem niczym tafla lodu-zimnym i przejrzystym.A choć ma w sobie i ciepło, to jest to rodzaj ciepła jakie panuje w pomieszczeniu wykutym z lodu.Blv jest niczym lodowe igiełki-wbija się głęboko w podświadomość i nie pozwala o sobie zapomnieć.Blv są piękne,niczym wyrafinowana i piękna, ale niedostępna kobieta.Kobieta, która pragnie miłości,ale jedyne na co potrafi się zdobyć to ledwo zauważalny uśmiech, który zamiast zachęcać trzyma jedynie na dystans.Taka, co intryguje,ale i onieśmiela jednocześnie.Marzą i śnią o niej skrycie w swych alkowach mężczyźni,ale żaden nie czuje, że mógłby być jej godzien.A jej serce bije gwałtownie pod sztywnym gorsetem przy każdym, złowionym przypadkiem w powietrzu, przelotnym męskim spojrzeniu.Twarz nabiera delikatnych rumieńców.Lecz wzrok ucieka natychmiast.Ręce chcą drżeć.Ale jej zewnętrzne, wyuczone przez wiele lat ćwiczeń opanowanie ,doskonale ten stan maskuje.Zapach nierealny i abstrakcyjny.Przy rozpylaniu na skórze niemal krystalizuje w powietrzu.Zagęszcza je.Jest jak nie z tego świata.Stworzony dla kobiet wyjątkowych i charyzmatycznych.

nuty głowy: bergamotka, imbir

nuty serca: wisteria, kwiat lnu

nuty bazy: akacja, wanilia, piżmo, drzewo sandałowe

rok powstania: 2000

twórca: Alberto Morillas

 

poniedziałek, 02 lutego 2009, lunula

Polecane wpisy

  • Lawendowe pola

    Opowieść o zapachu cesarzowej: Eau de Cologne Imperiale Guerlain Wielki klasyk Guerlain pachnie lawendą..Całym łanem lawendowego pola.Rozgrzanego słońcem...muśn

  • Niewinna miłość

    Opowiesć o pierwszej miłości First Love Van Cleef & Arpels Piewszym zapachem Van Cleef & Arpels jaki poznałam, było klasyczne First.Polubiłam go wtedy

  • Fiołkowe orzeźwienie

    Opowieść o fiołku z lodu: Fleurs d`Ombre Violette-Menthe, Jean-Charles Brosseau Orzeźwiający aromatyczny podmuch ledwo wyczuwalny na twarzy..delikatne muśnięci