czyli historie zapachem pisane
Licznik Odwiedzin, Licznik Wizyt
Blog > Komentarze do wpisu

Wiosenne klimaty

Opowieść o zapachu ponadczasowym: Climat, Lancome

climat

 Cóż-mam słabość do zapachowych staroci.I dobrze mi z tym;)Climat poznałam pierwszy raz, gdy powrócił na perfumeryjny rynek w ramach La Collection Lancome.Podobno został trochę "odświeżony", jednak gdy już później miałam miniaturkę klasyka i mogłam porównać, nie zauważyłam większych różnic.Climat jest zapachem płynnym jak miód.Bardzo "zielonym".Wibrującym słodyczą trawiastych soków.Należy do szyprowców, ale te szyprowe nuty ledwo gdzieś tam w tle można wyczuć.Nadają jednak one kompozycji charakteru i powodują,że zapach nie jest nudny i jednostajny.Climat jest zapachem spokoju i bezpieczeństwa.Łagodnym jak poranny wietrzyk.Kojarzy mi się z bieganiem boso po kwitnącej łące.Z brakiem wszelkich trosk i problemów.Z delikatnym uśmiechem na szczęśliwej twarzy.Rozkwita na skórze powoli i stapia się z nią w jedną całość.Nad noszącą go kobietą unosi się wonną mgiełką, której źródło ciężko namierzyć.Taki jest nierzeczywisty, choć bardzo trwały i intensywny.Dozować go trzeba raczej oszczędnie, bo przy większych ilościach staje się męczący.

nuty głowy: bergamotka, fiołek, owoce

nuty serca: wetiwer, tuberoza,ambra, heliotrop,drzewo sandałowe, bób tonka

nuty bazy: aldehydy, konwalia, róża, jaśmin, piżmo

rok powstania: 1967/2005

twórca: (?)

czwartek, 12 lutego 2009, lunula

Polecane wpisy

  • Lawendowe pola

    Opowieść o zapachu cesarzowej: Eau de Cologne Imperiale Guerlain Wielki klasyk Guerlain pachnie lawendą..Całym łanem lawendowego pola.Rozgrzanego słońcem...muśn

  • Niewinna miłość

    Opowiesć o pierwszej miłości First Love Van Cleef & Arpels Piewszym zapachem Van Cleef & Arpels jaki poznałam, było klasyczne First.Polubiłam go wtedy

  • Fiołkowe orzeźwienie

    Opowieść o fiołku z lodu: Fleurs d`Ombre Violette-Menthe, Jean-Charles Brosseau Orzeźwiający aromatyczny podmuch ledwo wyczuwalny na twarzy..delikatne muśnięci