czyli historie zapachem pisane
Licznik Odwiedzin, Licznik Wizyt
Blog > Komentarze do wpisu

Tajemnicza nieznajoma

Opowieść o zapachu kobiety: Le Dix,Balenciaga

 le dix

Nazwa tych perfum pochodzi od numeru domu, w którym mieścił się dom  mody Balenciaga. Muzą zapachu była Giene Tierney, amerykańska aktorka lat 40-tych.Piękna kobieta, o olśniewająco tajemniczej urodzie, aksamitnym spojrzeniu i jedwabistych, czarnych jak heban włosach.Kwintesencja prawdziwej, naturalnej i zmysłowej przy tym kobiecości.Bez żadnych zakłamań i strojenia się w cudze piórka.Bez udawania kogoś, kim się nie jest.Le Dix są takie.Mają w sobie szlachetną nutke retro, podkreśloną delikatnie aldehydami.Pierwsze skojarzenie, jakie się narzuca, to Chanel No 5.Podobieństwo,szczególnie w pierwszych momentach smakowania zapachu, jest uderzające.Jednak to Le Dix są szlachetniejsze.Aldehydy są owszem w sporej ilości, ale nie dominują nad całą kompozycją, jak to ma miejsce w najsłynniejszym zapachu świata.Stopniowo jak zapach rozkwita na skórze mieszają się z nutkami cytrusowymi, zeby pod koniec dać się otumanić wetiwerowi, nadającemu kompozycji delikatnej ostrości.Le Dix są słodkie słodyczą miodu.Aksamitne i bezpieczne jak otulający szal.Świetliste i nieco rozmyte.Parują ze skóry i unoszą się nad nią złotą mgiełką.Kobieta, która je na siebie ubiera, ubiera się w światło.Le Dix podkreślają jej osobowość.Dodają powabu i każą na nią patrzeć.Bo nie da się przejść obojętnie koło kobiety nim pachnącej.Unosi się w powietrzu zmysłową miodową chmurką i kusi,żeby się w nim zanurzyć i smakować z rozkoszą niczym ambrozję

nuty głowy: bergamotka, cytryna, kolendra, brzoskwinia

nuty serca: róża, konwalia, bez, irys

 nuty bazy: wetiweria, drzewo sandałowe, bób tonka, balsam peruwiański

rok powstania: 1947

twórca: (?)

środa, 11 lutego 2009, lunula

Polecane wpisy

  • Lawendowe pola

    Opowieść o zapachu cesarzowej: Eau de Cologne Imperiale Guerlain Wielki klasyk Guerlain pachnie lawendą..Całym łanem lawendowego pola.Rozgrzanego słońcem...muśn

  • Niewinna miłość

    Opowiesć o pierwszej miłości First Love Van Cleef & Arpels Piewszym zapachem Van Cleef & Arpels jaki poznałam, było klasyczne First.Polubiłam go wtedy

  • Fiołkowe orzeźwienie

    Opowieść o fiołku z lodu: Fleurs d`Ombre Violette-Menthe, Jean-Charles Brosseau Orzeźwiający aromatyczny podmuch ledwo wyczuwalny na twarzy..delikatne muśnięci