czyli historie zapachem pisane
Licznik Odwiedzin, Licznik Wizyt
Blog > Komentarze do wpisu

Oblicza róży, część 1

Opowieść o różanej esencji: Mille & Une Roses, Lancome

mille roses

Pierwowzorem tych perfum był zapach, stworzony dla Lancome w 1999 roku: 2000 et Une Rose.Ten pierwszy pamiętam jak przez mgłę.Pamiętam obłą, błękitną kroplę flakonu, leżącą na perfumeryjnej półce.Raczej omijaną przez kobiety.Była to wersja limitowana.Zapachu nie zapamiętałam-testowałam tylko jeden raz i chyba nie zrobił na mnie wrażenia.10 lat temu miałam inne zapachowe upodobania.Za różą nie przepadałam.Teraz żałuję.Bo różę pokochałam z wzajemnością.2000 et Une Rose podobno był piękny.A jednak i w jego następcy udało mi się odnaleźć to, czego szukałam w zapachach różanych.Róża-królowa kwiatów, wyniosła i majestatyczna.O mięsistych, idealnie skrojonych płatkach.Odurzających swoją słodko-gorzką wonią.Szczególnie w ciepłe dni.Esencja tego kwiatu zamknięta została we flakonie Mille & Une Roses Lancome.Po nałożeniu na skórę zapach wybucha całym swoim wilgotnym, różanym bukietem.Mam wrażenie, jakbym znalazła się w środku różanego pola.Wszędzie zroszone poranną rosą kwiaty.Od purpurowo-czerwonych, poprzez różowe, błękitne, żółte, aż do kremowo-białych.Róże każdej odmiany.A każda o charakterystycznym dla danej odmiany zapachu.Róża purpurowa jest gorzka i mięsista.Błękitna ma w sobie metaliczną chłodną nutę.Różowa pachnie jak nadzienie do pączków-słodko i ulepnie.Żólta jest soczysta i pełna słońca.Biała-elegancka i kremowa.Wszystkie te nuty razem tworzą kompozycje harmonijną, bogatą w doznania olfaktoryczne i doskonale piekną.

nuty zapachowe: róża, bursztyn, wanilia, piżmo

rok powstania: 2006

twórca: Christine Nagel

czwartek, 12 lutego 2009, lunula

Polecane wpisy

  • Lawendowe pola

    Opowieść o zapachu cesarzowej: Eau de Cologne Imperiale Guerlain Wielki klasyk Guerlain pachnie lawendą..Całym łanem lawendowego pola.Rozgrzanego słońcem...muśn

  • Niewinna miłość

    Opowiesć o pierwszej miłości First Love Van Cleef & Arpels Piewszym zapachem Van Cleef & Arpels jaki poznałam, było klasyczne First.Polubiłam go wtedy

  • Fiołkowe orzeźwienie

    Opowieść o fiołku z lodu: Fleurs d`Ombre Violette-Menthe, Jean-Charles Brosseau Orzeźwiający aromatyczny podmuch ledwo wyczuwalny na twarzy..delikatne muśnięci