czyli historie zapachem pisane
Licznik Odwiedzin, Licznik Wizyt
Blog > Komentarze do wpisu

Ogień i wiatr

Opowieść o zapachu przeciwieństw: Eau Torride, Givenchy

torride

 Nadchodzi burza.Dmie leniwy, gorący wiatr, niosąc ze sobą tumany kurzu i parne powietrze z pól.Rośliny nadaremnie wyczekujące deszczu, zwijają swoje liście w suche kłębuszki i ciężko dysząc od nadmiaru słońca, pokładają się na suchej jak pieprz ziemi.Owady, dotąd uwijające się wśród kwiatów, straciły animusz i ospale unoszą się w powietrzu.Horyzont ciemnieje.Gęste chmury kłębią się w oddali, co jakiś czas wypluwając z siebie snopy iskier.Grzmi.Powietrze zastyga w bezruchu.Wszystko co żyje chowa się w bezpieczne miejsce.Nie ma czym oddychać.Pot spływa z czoła.Usta rozchylają się łapczywie pragnąc powietrza.Cisza.Nagle na suchą ziemię spada kropla deszczu.Jedna..druga..kilkaset.Szum wody zakłóca ciszę.Gorące powietrze miesza się z chłodnym, które nadeszło od strony czarnych chmur.Kłęby kurzu pod uderzeniami ciężkich kropel wzbijają się w powietrze.Rośliny podnoszą się z ziemi i łapczywie zaczynają pić wodę.Wtedy deszcz zamienia się w grad, który wściekle siecze opite deszczem trawy.Strąca główki kwiatów.Utyka w korze drzew.Grzmi coraz głośniej.Gwałtowna nawałnica przetaczająca się nad ogrodem czyni spustoszenie.Nagle cisza.Spoza chmur wygląda nieśmiało czerwone słońce.Wisi coraz niżej nad horyzontem i ostatkiem sił niszczy ostatnie gradowe kule rozsypane po ogrodzie.Powietrze zrobiło się rześkie, ale nadal czuć w nim gorące oddechy minionego upału, które umknęły zniszczeniu, a które teraz  niepewnie wypełzają spośród traw.

Tak widzę Eau Torride.Zapach przeciwieństw.Równocześnie zimny i gorący.Jak rozgrzana od słońca ziemia, na którą posypał się lód.Torride buzuje na skórze soczystym, roślinnym sokiem.Paruje z niej jak krople deszczu z liści.Torride nie jest zwykłym świeżakiem.Nawet nie wiem, czy wogóle nim jest.Jest owszem świeży, ale jakoś tak inaczej..na swój sposób.Świeżość została przełamana ciepłym zapachem mandarynki.Aromatyczną chmurką bergamotki i jaśminu.W tle czai sie bambus, który dodaje kompozycji soczystej energii.Torride można pokochać lub znienawidzić od razu.Nie ma innej możliwości.Ja go kocham.Bezwarunkowo.

nuty głowy: mandarynka, bergamotka, cytryna

nuty serca:jaśmin

nuty bazy: drzewo sandałowe, bambus

rok powstania: 2002

twórca: Christine Nagel

 

piątek, 20 lutego 2009, lunula

Polecane wpisy

  • Lawendowe pola

    Opowieść o zapachu cesarzowej: Eau de Cologne Imperiale Guerlain Wielki klasyk Guerlain pachnie lawendą..Całym łanem lawendowego pola.Rozgrzanego słońcem...muśn

  • Niewinna miłość

    Opowiesć o pierwszej miłości First Love Van Cleef & Arpels Piewszym zapachem Van Cleef & Arpels jaki poznałam, było klasyczne First.Polubiłam go wtedy

  • Fiołkowe orzeźwienie

    Opowieść o fiołku z lodu: Fleurs d`Ombre Violette-Menthe, Jean-Charles Brosseau Orzeźwiający aromatyczny podmuch ledwo wyczuwalny na twarzy..delikatne muśnięci