czyli historie zapachem pisane
Licznik Odwiedzin, Licznik Wizyt
Blog > Komentarze do wpisu

Anioł (nie)winny

Opowieść o zauroczeniu: Angel Innocent,Thierry Mugler

innocent

Zaprzysięgłą wielbicielką Anioła klasycznego bynajmniej nie jestem-raz przyciąga, raz odpycha.Jednak gdy poznałam jego niewinną odmianę-przepadłam.Wbrew pozorom i nazwie ten Anioł wcale taki niewinny nie jest.Lżejszy co prawda od starszego brata, ale kusi mocno.Kto wie, czy nie bardziej.Miał być bardziej strawną odmianą klasyka,ale po tym jak powstał wydaje mi się,że to zapach zupełnie inny.Jak na mój nos z klasykiem łączy go tyle, co nic.A na pewno nie ma tej "trupiej", charakterystycznej i męczącej nutki.Rozkwita na mnie początkowo jadalnymi nutami porzeczki w syropie.Mam nawet wrażenie,że ten syrop to zapach rozpuszczonych,miodowych cukierków;)Zanim jednak mózg zacznie próbować tą nutę nazwać, ona znika i pojawia się chłód-ja w tym momencie wyczuwam lawendę i trudno mi uwierzyć,że w składzie jej nie ma.Innocent jest słodko-kwaśny.Jasny i przejrzysty jak sopelek lodu.Kryje w sobie chłód i ciepło równocześnie.Już kiedyś wąchałam perfumy o podobnym zamyśle.Były to Eau Torride Givenchy-też ciepło pomieszane z zimnem, choć zapach diametralnie różny.Innocent działają na mnie jak magiczna różdżka-wącham je i od razu wiem,że wszystko, czego pragnę, spełni się.Zamieniają mnie w kobietę-kusicielkę.Niegrzeczną dziewczynkę.Niby niewinną w swych zamiarach,ale tak naprawdę bardzo dobrze zdającą sobie sprawę w co sie pakuje;)Innocent ma w sobie tajemniczy urok przyciągający jak magnes.Naprawdę czuję się piękniejsza, gdy mam go na sobie.

nuty głowy: bergamotka, mandarynka

nuty serca: jeżyny, brzoskwinia, mango,morela, dzika jagoda, czarna porzeczka, miód

nuty bazy: białe piżmo, pralinki, pizmo,ambra, wanilia, karmel

rok powstania: 2000

twórca: Laurent Bruyere

czwartek, 12 lutego 2009, lunula

Polecane wpisy

  • Lawendowe pola

    Opowieść o zapachu cesarzowej: Eau de Cologne Imperiale Guerlain Wielki klasyk Guerlain pachnie lawendą..Całym łanem lawendowego pola.Rozgrzanego słońcem...muśn

  • Niewinna miłość

    Opowiesć o pierwszej miłości First Love Van Cleef & Arpels Piewszym zapachem Van Cleef & Arpels jaki poznałam, było klasyczne First.Polubiłam go wtedy

  • Fiołkowe orzeźwienie

    Opowieść o fiołku z lodu: Fleurs d`Ombre Violette-Menthe, Jean-Charles Brosseau Orzeźwiający aromatyczny podmuch ledwo wyczuwalny na twarzy..delikatne muśnięci